Lotnicy wygrali. Lotnik Twardogóra 3:1 Zorza Wilkszyn.

Wczoraj Wilkszyńscy oldboje rozgrywali swój mecz ligowy na najdalszym w tym sezonie wyjeździe – w odległej o 68 km od Wilkszyna Twardogórze. Miejscowy Lotnik to drużyna bardzo silna, która przystępowała do spotkania w roli zdecydowanego faworyta. Pojedynek, rozgrywany na pięknej płycie stadionu GOSIR, przy pięknej pogodzie, rozpoczął się od wzajemnego rozpoznania obu drużyn, jednak już od początku dało się zauważyć mocną presję, jaką wywierali na naszych gospodarze. Miejscowi zdominowali środek pola i to oni rozgrywali piłkę przez większość czasu, coraz śmielej atakując. Grający często pressingiem twardogórzanie skutecznie utrudniali przyjezdnej drużynie rozegranie piłki, przez co nasi zmuszeni zostali do gry defensywnej. W tym elemencie graliśmy jednak konsekwentnie, z dużą rozwagą i koncentracją co pozwoliło utrzymać do przerwy bezbramkowy remis. W drugiej połowie obraz gry niewiele się zmienił, poza tym, że podrażniona brakiem bramek drużyna Twardogóry atakowała coraz mocniej, grając dobrze technicznie, szybko i wykorzystując swoje niebagatelne walory fizyczne. Mimo to Zorza broniła się wciąż dzielnie, a niemałe zasługi miał w tej części meczu grający bardzo dobrze między słupkami Irek. Gdy wydawało się już, że korzystny dla nas remis uda się dowieźć do końca spotkania, Lotnikom udało się jednak uzyskać trafienie. To niestety podłamało naszą drużynę. W konsekwencji gospodarze w ciągu zaledwie kilku minut strzelili jeszcze 2 bramki, na co Zorza odpowiedziała jednym golem niezawodnego Laguny. Spotkanie zakończyło się ostatecznie zwycięstwem Lotnika 3:1.

Wartym odnotowania jest fakt, że w drużynie gospodarzy, znakomicie grał i dał się mocno we znaki naszej drużynie Robert Szczot. Zawodnik, który w dopiero co zakończonej karierze zawodowej występował między innymi w Śląsku Wrocław, ŁKSie, Jagielloni Białystok, Górniku Zabrze czy Iraklisie Saloniki. Była więc okazja by spróbować swoich sił w pojedynkach z klasowym zawodnikiem. Z tego zadania bardzo dobrze wywiązał się Laguna, który krył Roberta (obydwaj to numery 10 w swoich drużynach). Jeszcze na pomeczowym grillu Robert w żartach nie mógł się pogodzić z siatą, jaką założył mu nasz Rysiek.

Aktualną tabelę ligową oraz wszystkie wyniki Oldbojów można śledzić na ligaoldboy.pl. Niebawem jednak tabela oraz wszystkie wyniki będą dostępne na naszej stronie.

P. S. Jest nagranie z tego spotkania. Jeżeli ktoś jest nim zainteresowany, proszę o kontakt z Grześkiem. Podziękowania również dla Krzyśka K. za kręcenie 🙂 Pełna profeska!