Niezasłużona przegrana Oldbojów Zorzy Wilkszyn…

Dzisiaj o godzinie 17.15 odbył się mecz Oldbojów tutejszej Zorzy Wilkszyn z Zorzą Pęgów. Pomimo lekkiego ochłodzenia na widowisko przybyło sporo fanów. Drużyna seniorów również pojawiła się na meczu, aby dopingować bardziej doświadczonych kolegów. Mecz od samego początku był prowadzony pod dyktando naszych kolegów i to oni stwarzali groźniejsze akcje co raz oddając strzały na bramkę rywali. Skuteczność jednak dzisiaj zawodziła. Kilka słupków w pierwszej połowie i jeden w drugiej. Ten ostatni najbardziej boli, bo był po strzale z rzutu karnego, który został podyktowany w drugiej połowie spotkania. Samo wykonanie rzutu karnego bardzo dobre – mocne uderzenie, bramkarz kompletnie zmylony – jednak piłka nie przekroczyła lini bramkowej. Chwilę przed tą sytuacją jeden z naszych środkowych obrońców otrzymał czerwoną kartkę i musiał opuścić plac gry. Jest takie stwierdzenie w piłce, że niewykorzystane sytuacje szybko się mszczą. Niestety w tej sytuacji nie było inaczej. Chwilową dekoncentrację sędziego (tak, sędziego! Bramka bowiem padła z ewidentnego, kilku metrowego spalonego) wykorzystał gracz Pęgowa wychodząc sam na sam i pewnie pokonując bramkarza, który rozgrywał dzisiaj dobre spotkanie.

Jak to zawsze mówi Mirek, „Pany„, nic się nie stało! Takie mecze się zdarzają. Nie zawsze wynik idzie w parze z grą.

Drużynie przeciwnej serdecznie gratulujemy wygranej i życzymy powodzenia w dalszej części sezonu. Do zobaczenia w Pęgowie.

P. S. Kilka zdjęć z tego meczu znajdziecie tutaj.