Drużyna Oldbojów przed meczem w Kuraszkowie

Wiosna weteranów

Dawno nie pisaliśmy o występach naszych Wilkszyńskich oldbojów i czas to nadrobić. Runda wiosenna w wykonaniu weteranów to okres coraz lepszej gry. Widać progres zarówno w organizacji gry, jak również w przygotowaniu fizycznym. Mimo, że pierwsze trzy mecze ligowe nie przyniosły naszej drużynie punktów, to było widać, że wyniki nie odzwierciedlały jej coraz lepszej dyspozycji. Przegrany 3:5 mecz z liderem tabeli Olimpią Godzięcin mógł skończyć się niespodzianką – zabrakło koncentracji w końcówce spotkania. Kolejne mecze pokazały jednak, że z Wilkszynem muszą zacząć liczyć się nawet najlepsze zespoły ligi.

Continue reading

W Skokowej na remis

Wczoraj na dalekiej północy w Skokowej swój kolejny ligowy mecz rozgrywali nasi oldboje. Na taki wyjazd zdecydowali się tylko najtwardsi z naszych zawodników, dlatego mecz przyszło nam rozgrywać w składzie 11 + 1,5. Na boisku musieli z konieczności grać piłkarze, którym klubowy lekarz (gdybyśmy takiego mieli ;-P) niewątpliwie zabroniłby tak szalonego kroku. Grał Krzysiek ze złamanym palcem u nogi notując jedno ze swoich lepszych spotkań w tym sezonie. Mirek będący na kuracji antybiotykowej dał z siebie wszystko, jak zwykle dając drużynie swój spokój i pewność w obronie. Z powodu osłabienia nie mógł niestety dograć meczu do końca. Z konieczności w jego miejsce wszedł Radek, który przez kontuzję kolana (wciąż niewyleczonej) pauzuje od początku tego sezonu. Nie przeszkodziło mu to jednak w skutecznej i bardzo odważnej grze w formacji obronnej.

Po wygranym losowaniu na początku meczu, nauczeni doświadczeniem z Godzięcina (Irek pamięta 😉 ) wybraliśmy grę ze słońcem i z wiejącym wczoraj wyjątkowo mocno wiatrem. Mimo tragicznej sytuacji kadrowej nasza drużyna przystąpiła do spotkania bardzo zmotywowana. Prostymi, ale skutecznymi zagraniami (głównie długimi prostopadłymi piłkami) raz po raz udawało się rozmontować obronę przeciwnika. Co prawda kilkukrotnie zawodziła skuteczność w sytuacjach sam na sam z bramkarzem, jednak pierwszą połowę udało się zamknąć wynikiem 3:1 dla nas, choć spokojnie mogło być nawet 5:1.

Bramki zdobyli dla nas Łukasz vel. Szwagier, Grzesiek Rzeszutek i Jarek.

W drugiej części widowiska nie było już tak dobrze. Słońce i wiatr dały o sobie znać, tym razem pomagając Dolpaszowi Skokowa. Dodatkowo do głosu po raz kolejny doszły nasze problemy z brakiem rezerwowych. Przeciwnik rotował składem, a my z minuty na minutę traciliśmy siły i co za tym idzie jakość gry. Gdy z boiska musiał zejść Mirek, rozpoczęła się klasyczna „obrona Częstochowy”. Zamknięci na własnej połowie tylko sporadycznie przeprowadzaliśmy niepewne ataki, skupiając się bardziej na wybijaniu piłki z własnego pola karnego, niż na składnym rozgrywaniu akcji. Poskutkowało to utratą drugiej bramki. Gdy wydawało się, że jednak korzystny wynik uda się dowieść do końca spotkania, po zamieszaniu na polu karnym gospodarze doprowadzili do wyrównania. Jak się okazało, była to ostatnia akcja meczu – sędzia nie pozwolił już nawet na wznowienie gry, odgwizdując koniec meczu.

Pozostał wielki niedosyt i świadomość, że gdybyśmy przyjechali w normalnym składzie, wyniku nie wypuścilibyśmy z rąk. Jednocześnie wynik 3:3 jest chyba sprawiedliwy i oddaje obraz spotkania. Nie możemy bardzo narzekać, choć trzeba przyznać, że w szatni padło kilka mocnych słów, bo w kilku elementach można było poprawić naszą grę i jednak pokusić się o zwycięstwo.

Gratulujemy piłkarzom Skokowej hartu ducha i gry do końca oraz dziękujemy za tradycyjnego, pysznego pomeczowego grilla. Do zobaczenia w Wilkszynie w rundzie wiosennej 🙂

Lotnicy wygrali. Lotnik Twardogóra 3:1 Zorza Wilkszyn.

Wczoraj Wilkszyńscy oldboje rozgrywali swój mecz ligowy na najdalszym w tym sezonie wyjeździe – w odległej o 68 km od Wilkszyna Twardogórze. Miejscowy Lotnik to drużyna bardzo silna, która przystępowała do spotkania w roli zdecydowanego faworyta. Pojedynek, rozgrywany na pięknej płycie stadionu GOSIR, przy pięknej pogodzie, rozpoczął się od wzajemnego rozpoznania obu drużyn, jednak już od początku dało się zauważyć mocną presję, jaką wywierali na naszych gospodarze. Miejscowi zdominowali środek pola i to oni rozgrywali piłkę przez większość czasu, coraz śmielej atakując. Grający często pressingiem twardogórzanie skutecznie utrudniali przyjezdnej drużynie rozegranie piłki, przez co nasi zmuszeni zostali do gry defensywnej. W tym elemencie graliśmy jednak konsekwentnie, z dużą rozwagą i koncentracją co pozwoliło utrzymać do przerwy bezbramkowy remis. W drugiej połowie obraz gry niewiele się zmienił, poza tym, że podrażniona brakiem bramek drużyna Twardogóry atakowała coraz mocniej, grając dobrze technicznie, szybko i wykorzystując swoje niebagatelne walory fizyczne. Mimo to Zorza broniła się wciąż dzielnie, a niemałe zasługi miał w tej części meczu grający bardzo dobrze między słupkami Irek. Gdy wydawało się już, że korzystny dla nas remis uda się dowieźć do końca spotkania, Lotnikom udało się jednak uzyskać trafienie. To niestety podłamało naszą drużynę. W konsekwencji gospodarze w ciągu zaledwie kilku minut strzelili jeszcze 2 bramki, na co Zorza odpowiedziała jednym golem niezawodnego Laguny. Spotkanie zakończyło się ostatecznie zwycięstwem Lotnika 3:1.

Wartym odnotowania jest fakt, że w drużynie gospodarzy, znakomicie grał i dał się mocno we znaki naszej drużynie Robert Szczot. Zawodnik, który w dopiero co zakończonej karierze zawodowej występował między innymi w Śląsku Wrocław, ŁKSie, Jagielloni Białystok, Górniku Zabrze czy Iraklisie Saloniki. Była więc okazja by spróbować swoich sił w pojedynkach z klasowym zawodnikiem. Z tego zadania bardzo dobrze wywiązał się Laguna, który krył Roberta (obydwaj to numery 10 w swoich drużynach). Jeszcze na pomeczowym grillu Robert w żartach nie mógł się pogodzić z siatą, jaką założył mu nasz Rysiek.

Aktualną tabelę ligową oraz wszystkie wyniki Oldbojów można śledzić na ligaoldboy.pl. Niebawem jednak tabela oraz wszystkie wyniki będą dostępne na naszej stronie.

P. S. Jest nagranie z tego spotkania. Jeżeli ktoś jest nim zainteresowany, proszę o kontakt z Grześkiem. Podziękowania również dla Krzyśka K. za kręcenie 🙂 Pełna profeska!

Dzisiaj 3 kolejka II ligi oldboy. Zorza Wilkszyn vs. Zorza Pęgów

Dzisiaj na starym boisku w Wilkszynie, tutejsza Zorza gościć będzie drużynę z Pęgowa (Zorza Pęgów). Szykuje się bardzo ciekawe widowisko, ponieważ nasi oldboje liczą na drugą wygraną w tym sezonie – w poprzedniej kolejce bowiem na wyjeździe pokonali bardzo pewnie Sokół Sokołowice (5-1). Drużyna z Pęgowa po dwóch kolejkach ma jeden punkt po remisie w pierwszej kolejce 3:3 z drużyną Polonii ze Środy Śląskiej. Wilkszyn do tego spotkania przystępuje jako lekki faworyt. Atutem na pewno jest własne, doskonale znane każdemu zawodnikowi boisko. Samo boisko jest już przygotowane od wczorajszego wieczoru i czeka na aktorów dzisiejszej potyczki.

Zapraszamy serdecznie wszystkich sympatyków piłki nożnej na godzinę 17:15 na boisko, które dzisiejszego wieczoru po raz kolejny zamieni się w teatr, w którym rządzą śliczne, techniczne zagrania, liczne dryblingi i widowiskowe pojedynki 1 na 1. Koneserzy najnowszych posunięć taktycznych również znajdą coś dla siebie, bowiem przyjdzie nam oglądać doświadczonych zawodników – a Ci zawsze z chęcią demonstrują przewagę taktyki nad motoryką 🙂