Drużyna Oldbojów przed meczem w Kuraszkowie

Wiosna weteranów

Dawno nie pisaliśmy o występach naszych Wilkszyńskich oldbojów i czas to nadrobić. Runda wiosenna w wykonaniu weteranów to okres coraz lepszej gry. Widać progres zarówno w organizacji gry, jak również w przygotowaniu fizycznym. Mimo, że pierwsze trzy mecze ligowe nie przyniosły naszej drużynie punktów, to było widać, że wyniki nie odzwierciedlały jej coraz lepszej dyspozycji. Przegrany 3:5 mecz z liderem tabeli Olimpią Godzięcin mógł skończyć się niespodzianką – zabrakło koncentracji w końcówce spotkania. Kolejne mecze pokazały jednak, że z Wilkszynem muszą zacząć liczyć się nawet najlepsze zespoły ligi.

Przełamanie nastąpiło w meczu z Sokołem Sokołowice.  Wreszcie mogliśmy zagrać na nowym boisku, co okazało się dużym atutem. Możliwość rozpędzenia się na znacznie większej i równiejszej od starej płycie boiska, dała możliwość szybkich ataków, powodujących coraz większe zmęczenie przeciwnika. Zabójcze kontry doprowadziły do wysokiego zwycięstwa 8:1. Cieszy zarówno świetny wynik, jak również możliwość gry na obiekcie, którego nie musimy się wstydzić. Do tej pory oldboje zmuszeni byli do korzystania z boiska pozbawionego jakiegokolwiek zaplecza – szatni, sanitariatów czy nawet jakiegokolwiek zadaszenia…

Kolejnym wyzwaniem był wyjazdowy mecz z naszymi „imiennikami” Zorzą Pęgów. Jest to silna drużyna, jednak w tym sezonie borykająca się z problemami kadrowymi. Wilkszynianie przyjechali mocno zmotywowani poprzednim zwycięstwem. Spotkanie rozegrane w letniej temperaturze kosztowało obie drużyny bardzo dużo wysiłku, ale to dysponujący dłuższą ławką Wilkszyn schodził z boiska jako zwycięzca (2:1).

O podtrzymanie dobrej passy przyszło się mierzyć z drużyną niezwykle silną. Kolejny mecz na nowym boisku rozgrywaliśmy z Lotnikiem Twardogóra, posiadającym w swoim składzie jokera – Roberta Szczota – zawodnika, który dopiero rok temu zakończył bogatą zawodową karierę. Był zawodnikiem ekstraklasowych Śląska Wrocław, ŁKSu, Jagiellonii Białystok, Górnika Zabrze, a nawet greckiego Iraklisu Saloniki. Zorza nie przestraszyła się jednak klasowego przeciwnika. Pomimo olbrzymiej presji przeciwnika, narzuconej od samego początku spotkania nasza drużyna broniła się bardzo konsekwentnie, wyprowadzając coraz częstsze i groźniejsze kontry. Podczas jednej z nich , wychodzący sam na sam z bramkarzem, Pająk został faulowany w polu karnym. Karnego na bramkę zamienił Czarny. Okazało się, że był to gol na wagę sensacyjnego zwycięstwa, gdyż coraz bardziej sfrustrowani przeciwnicy nie byli w stanie sforsować obrony gospodarzy. Niespodzianka i zwycięstwo 1:0 nad faworyzowaną Twardogórą stało się faktem i pomeczowe kiełbaski z piwem smakowały tego dnia wybornie!

Zwycięska passa została przerwana w Kuraszkowie, gdzie Bór Oborniki podejmował naszych. Wąskie boisko nie pozwoliło rozwinąć naszym skrzydeł. Na pierwszą bramkę dla gospodarzy, udało się odpowiedzieć dwoma trafieniami, znakomicie dysponowanego w tym dniu Mirka. Niestety niedługo potem sędzina podyktowała dla przeciwników rzut karny, sugerując się teatralnym krzykiem i upadkiem jednego z zawodników Boru. Faulu nie było, ale stracona bramka podcięła naszym i tak nie do końca rozpostarte tego dnia skrzydła… Na kolejne 3 stracone bramki udało się w końcówce odpowiedzieć dwoma naszymi, w tym pięknym okienkiem Czarnego.  Niestety była to ostatnia akcja meczu, przegranego ostatecznie 5:4.

W kolejnym spotkaniu na szczęśliwej płycie nowego boiska będziemy podejmować czerwoną latarnię ligi – LKS Dolpasz Skokowa. Jest szansa na kolejne zwycięstwo, choć należy pamiętać, że w poprzedniej rundzie z tą drużyną był tylko remis i do nadchodzącego spotkania trzeba podejść z pełną koncentracją i mobilizacją.

Zapraszamy do kibicowania!
Termin: 28 maja 2018, godz. 18:00
Miejsce: Boisko w Wilkszynie obok Orlika

Terminarz, wyniki i tabela ligi oldbojów:  http://ligaoldboy.pl/liga/471

 

Drużyna Oldbojów przed meczem w Kuraszkowie