Każdy może wspierać Zorzę!

Aktualnie przygotowujemy się bardzo intensywnie do następnego sezonu, który zapowiada się bardzo emocjonująco! Zagramy w najmocniejszej wrocławskiej grupie, wraz z dwoma spadkowiczami z wyższej klasy rozgrywkowej i wicemistrzem innej grupy. Pozostałe drużyny są równie mocne. Będzie się działo! W przerwie wakacyjnej poszukujemy nie tylko nowych zawodników ale również finansowania.

Nasz klub utrzymuje się głównie z dotacji gminnej, darowizn i składek członkowskich. Utrzymanie amatorskiego klubu wiąże się jednak z wieloma kosztami. W tym sezonie bierzemy udział nie tylko w lidze ale również w Pucharze Polski. Bardzo byśmy chcieli wziąć udział również w bardzo popularnej, Wrocławskiej lidze szóstek „Wrocbal”. Samo wpisowe to 2000 zł.

Każdy z nas – zawodników – gra i trenuje nie tylko dla siebie, ale również dla całej społeczności Wilkszyna. Każdy z nas robi to dobrowolnie, z pasji i za darmo. Zależy nam nie tylko na grze! Drużyna seniorów i oldboy angażuje się w wiele akcji i czynów społecznych. Wynikiem jednych z takiej akcji jest altana. Czy wiedziałeś, że to właśnie zawodnicy Zorzy Wilkszyn zaplanowali, zbudowali i po części sfinansowali altanę z której korzystać może każdy? Dbamy również o boisko i jego okolicę.

Zwracamy się więc do wszystkich Was – w szczególności mieszkańców Wilkszyna. Jeżeli chcielibyście wesprzeć Zorzę to pamiętajcie, że jest taka możliwość. Będziemy bardzo wdzięczni i w podziękowaniu każdy mecz zagramy najlepiej i najbardziej ambitnie jak tylko potrafimy!

Jeżeli jesteś właścicielem firmy to mamy dla Ciebie indywidualną propozycję!

Dla firm, które chcą nas wspierać przygotowaliśmy specjalne propozycje – prosimy o kontakt na maila klubowego: klub@zorzawilkszyn.pl lub poprzez facebooka. W odpowiedzi prześlemy wszystkie szczegóły.

Jak przekazać darowiznę? Nic prostszego!

Aby przekazać darowiznę należy skorzystać z danych umieszczonych w zakładce „Wspieraj Zorzę!”.

Każdy może wspierać Zorzę! 🙂

 

Wakacyjne granie! Każdy piątek, godz. 18:00, Orlik w Wilkszynie. Dołącz do nas!

Witajcie,

Chcielibyśmy zaprosić wszystkich zawodników Zorzy oraz wszystkich zainteresowanych dołączeniem do naszego zespołu na wakacyjne, luźne gierki organizowane w każdy piątek o godzinie 18:00 na orliku w Wilkszynie.

Do drużyny seniorów można dołączać od 16 roku życia. Jeżeli masz troszkę więcej lat i uważasz, że najlepsze lata już za Tobą, to bardzo się mylisz!!! Drużyna oldboy czeka właśnie na Ciebie 🙂 Do drużyny oldboy można dołączyć mając minimum 35 lat rocznikowo.

Do zobaczenia w piątek!

P. S. Relacja z ostatniej piątkowej gierki poniżej. Enjoy! 🙂

P. S2. Od wczoraj Zorza ma swój kanał na YouTube! Subskrybuj bo … będzie się działo! :):) Link do kanału: kliknij tutaj.

Podsumowanie sezonu 2018/2019

Sezon już się zakończył ale my nadal go wspominamy 🙂 Oto krótkie podsumowanie naszej gry w zakończonym już sezonie 2018/2019.

Rundę jesienną zaczęliśmy z wysokiego ,,C’. Wygrywaliśmy mecz za meczem i pięliśmy się w górę tabli w błyskawicznym tępię. Niestety nasi przeciwnicy nas nie oszczędzali i już w pierwszych meczach nasi zawodnicy doznawali bardzo poważnych kontuzji. W pierwszym meczu nasz skrzydłowy Adrian Wątor doznał poważnej kontuzji kolana która wykluczyła do na pół roku gry. W trzecim meczu kolejny nasz skrzydłowy Marcin Koba doznaje kontuzji kolana która go wyklucza z gry na co najmniej rok. Pomimo osłabień dalej walczyliśmy o fotel lidera aż w końcu się udało! Kilka kolejek przed końcem rundy jesiennej obejmujemy lidera Wrocławskiej grupy IX B klasy.  Niestety ten piękny sen nie trwał długo… bo w kolejnych meczach zaczęliśmy tracić punkty. Kolejne kontuzje powodowały, że brakowało nam zawodników do gry ale dzięki wsparciu naszych starszych kolegów z drużyny oldboy udało się dograć do końca rundy, za co z tego miejsca chcemy bardzo podziękować Oldboyom za wsparcie w tych ciężkich chwilach oraz brakach personalnych.

W przerwie zimowej z naszej grupy wycofały się trzy drużyny przez co terminarz zrobił się bardzo dziurawy i zaczęło się ,,rozdawanie punktów”za walkowery. W meczu kontrolnym przed rundą wiosenną kolejnej poważnej kontuzji kolana nabawił się Arkadiusz Lewiński – wykluczenie na pół roku z gry dodatkowo osłabiło nasze personalia.

Rundę wiosenną zaczęliśmy również bobrze. Powoli odrabialiśmy straty punktowe z końcówki zeszłej rundy lecz okazały się one zbyt duże. Ostatecznie zakończyliśmy sezon na bardzo dobrym, czwartym miejscu tracąc tylko 6 punktów do lidera. Należy podkreślić, że końcówka rundy w naszej grupie była niezwykle ciekawa. Udało nam się również zrewanżować liderom naszej grupy pokonując ich dzięki bardzo dobrej grze całego zespołu. Bardzo się cieszymy, że pomimo wielu przeciwieństw zajęliśmy wysokie miejsce. Sezon 2018/2019 uważamy za udany. Postawiliśmy kolejny, ogromny krok w celu przygotowania się do walki o pierwsze miejsce w grupie w następnym sezonie.

Gratulujemy i dziękujemy wszystkim drużynom, z którym przyszło się nam mierzyć w tym sezonie i życzymy powodzenia dalej.

Na koniec chcemy podziękować wszystkim kibicom za wsparcie i doping – szczególnie najwierniejszemu kibicowi Emilowi Kowalskiemu który był z nami prawie na każdym meczu a jego trąbka jest słynna w całej gminie 😉 Dziękujemy również oldboyom! Ich pomoc w tym sezonie był bezcenna. Szczególne podziękowania dla Mirka Lechowicza na którego zawsze mogliśmy liczyć, Łukosza Zięby, Grzegorza Hutty który okazał się odkryciem tego sezonu!

Na słowa uznania zasługują też – i przede wszystkim wszyscy zawodnicy, działacze i trener naszej kochanej Zorzy!

Oprócz dotacji o którą klub ubiega się co roku, mamy kilku lokalnych sponsorów, tj. Grupa Involt, Top Online, Kumi-Parts. Dzięki ich wsparciu i zaangażowaniu możemy realizować potrzeby klubu, których gminna dotacja nie obejmuje. Dziękujemy również Bartkowi Czekańskiemu – naszemu rezerwowemu, niezastąpionemu golkiperowi za pomoc w poszukiwaniu nowych możliwości rozwoju, finansowania i wspieranie nas 🙂

W przerwie wakacyjnej będziemy bardzo ciężko pracować nad pozyskaniem nowych zawodników, sponsorów oraz przygotowaniem boiska, które po upałach jest w fatalnym stanie. Każda pomoc się przyda, więc bardzo gorąco i serdecznie zachęcamy do wspierania naszego klubu!

Każdy może wspierać Zorzę -> Zobacz jak to zrobić klikając w zakładkę „Wspieraj Zorzę!”.

Tabela naszej grupy

SuperPuchar na zakończenie udanego sezonu 2018/2019

Witajcie,

Ten sezon zakończyliśmy wyjątkowo super, a mianowicie SuperPucharem 🙂 Trzeba przyznać, że był to udany pomysł i na pewno będziemy chcieli powtórzyć tą imprezę w kolejnych latach. Być może, stanie się to naszą tradycją? 🙂

Bardzo dziękujemy wszystkim, którzy przybyli na mecz i mały poczęstunek.

Zapraszamy do obejrzenia krótkiego filmiku.

Drużyna Oldbojów przed meczem w Kuraszkowie

Wiosna weteranów

Dawno nie pisaliśmy o występach naszych Wilkszyńskich oldbojów i czas to nadrobić. Runda wiosenna w wykonaniu weteranów to okres coraz lepszej gry. Widać progres zarówno w organizacji gry, jak również w przygotowaniu fizycznym. Mimo, że pierwsze trzy mecze ligowe nie przyniosły naszej drużynie punktów, to było widać, że wyniki nie odzwierciedlały jej coraz lepszej dyspozycji. Przegrany 3:5 mecz z liderem tabeli Olimpią Godzięcin mógł skończyć się niespodzianką – zabrakło koncentracji w końcówce spotkania. Kolejne mecze pokazały jednak, że z Wilkszynem muszą zacząć liczyć się nawet najlepsze zespoły ligi.

Continue reading

W Skokowej na remis

Wczoraj na dalekiej północy w Skokowej swój kolejny ligowy mecz rozgrywali nasi oldboje. Na taki wyjazd zdecydowali się tylko najtwardsi z naszych zawodników, dlatego mecz przyszło nam rozgrywać w składzie 11 + 1,5. Na boisku musieli z konieczności grać piłkarze, którym klubowy lekarz (gdybyśmy takiego mieli ;-P) niewątpliwie zabroniłby tak szalonego kroku. Grał Krzysiek ze złamanym palcem u nogi notując jedno ze swoich lepszych spotkań w tym sezonie. Mirek będący na kuracji antybiotykowej dał z siebie wszystko, jak zwykle dając drużynie swój spokój i pewność w obronie. Z powodu osłabienia nie mógł niestety dograć meczu do końca. Z konieczności w jego miejsce wszedł Radek, który przez kontuzję kolana (wciąż niewyleczonej) pauzuje od początku tego sezonu. Nie przeszkodziło mu to jednak w skutecznej i bardzo odważnej grze w formacji obronnej.

Po wygranym losowaniu na początku meczu, nauczeni doświadczeniem z Godzięcina (Irek pamięta 😉 ) wybraliśmy grę ze słońcem i z wiejącym wczoraj wyjątkowo mocno wiatrem. Mimo tragicznej sytuacji kadrowej nasza drużyna przystąpiła do spotkania bardzo zmotywowana. Prostymi, ale skutecznymi zagraniami (głównie długimi prostopadłymi piłkami) raz po raz udawało się rozmontować obronę przeciwnika. Co prawda kilkukrotnie zawodziła skuteczność w sytuacjach sam na sam z bramkarzem, jednak pierwszą połowę udało się zamknąć wynikiem 3:1 dla nas, choć spokojnie mogło być nawet 5:1.

Bramki zdobyli dla nas Łukasz vel. Szwagier, Grzesiek Rzeszutek i Jarek.

W drugiej części widowiska nie było już tak dobrze. Słońce i wiatr dały o sobie znać, tym razem pomagając Dolpaszowi Skokowa. Dodatkowo do głosu po raz kolejny doszły nasze problemy z brakiem rezerwowych. Przeciwnik rotował składem, a my z minuty na minutę traciliśmy siły i co za tym idzie jakość gry. Gdy z boiska musiał zejść Mirek, rozpoczęła się klasyczna „obrona Częstochowy”. Zamknięci na własnej połowie tylko sporadycznie przeprowadzaliśmy niepewne ataki, skupiając się bardziej na wybijaniu piłki z własnego pola karnego, niż na składnym rozgrywaniu akcji. Poskutkowało to utratą drugiej bramki. Gdy wydawało się, że jednak korzystny wynik uda się dowieść do końca spotkania, po zamieszaniu na polu karnym gospodarze doprowadzili do wyrównania. Jak się okazało, była to ostatnia akcja meczu – sędzia nie pozwolił już nawet na wznowienie gry, odgwizdując koniec meczu.

Pozostał wielki niedosyt i świadomość, że gdybyśmy przyjechali w normalnym składzie, wyniku nie wypuścilibyśmy z rąk. Jednocześnie wynik 3:3 jest chyba sprawiedliwy i oddaje obraz spotkania. Nie możemy bardzo narzekać, choć trzeba przyznać, że w szatni padło kilka mocnych słów, bo w kilku elementach można było poprawić naszą grę i jednak pokusić się o zwycięstwo.

Gratulujemy piłkarzom Skokowej hartu ducha i gry do końca oraz dziękujemy za tradycyjnego, pysznego pomeczowego grilla. Do zobaczenia w Wilkszynie w rundzie wiosennej 🙂

Dwóch rezerwowych to za mało (Zorza Wilkszyn Oldboje – Bór Oborniki Śląskie Oldboje 0:3)

Wilkszyńscy oldboje rozegrali wczoraj u siebie ligowy mecz drużyną Bór Oborniki Śląskie. Nasza drużyna osłabiona nieobecnością kilku kluczowych graczy (w tym trzech kontuzjowanych w podczas wyjazdowego spotkania w Twardogórze) dzielnie stawiła opór doświadczonemu przeciwnikowi. W meczowej kadrze Wilkszyna zabrakło między innymi Mirka, Jarka, Darka K., Krzyśka, Pająka oraz zmagających się już od dłuższego czasu z kontuzjami kolan Radka i Rafała W.

Czujna gra w obronie oraz dobre interwencje Irka na bramce pozwoliły Zorzy zachować czyste konto przez całą pierwszą połowę i kilkanaście minut drugiej. W tym okresie meczu gra była wyrównana i obie strony stworzyły sobie kilka dogodnych sytuacji strzeleckich. Należy podkreślić również bardzo dobrą dyspozycję bramkarza drużyny przyjezdnej, który swoimi paradami kilkukrotnie ratował z opresji swoją ekipę.

W końcówce meczu znów zdecydowała wyjątkowo krótka ławka gospodarzy. Dwóch zawodników rezerwowych, to stanowczo za mało na mecze oldbojów, podczas których nie ma limitu zmian. Brak możliwości częstej rotacji składem spowodował, że w końcówce meczu Zorzy zabrakło sił. Stracona po stałym fragmencie bramka podcięła skrzydła naszym, a dodała animuszu przeciwnikowi. Zmiana taktyki na bardziej ofensywną (zmiana obrony z 4 na 3 zawodników) nie przyniosła niestety efektu w postaci wyrównującej bramki, a ułatwiła rozgrywanie kontry Oborniczanom, którzy zdobyli jeszcze 2 bramki, wygrywając ostatecznie 3:0.

Wynik mocno niekorzystny dla Wilkszyna nie odzwierciedla jednak do końca obrazu meczu, który bynajmniej nie był widowiskiem jednostronnym. Naszym zabrakło nieco szczęścia, bo gdyby udało się  wilkszynianom strzelić bramkę, a okazje były, to mecz mógł ułożyć się zupełnie inaczej.

Pozostaje życzyć naszym rekonwalescentom szybkiego powrotu do zdrowia, by mogli szybko wzmocnić mocno nadwątlone szeregi naszej ekipy.

Gratulujemy drużynie z Obornik, a my gramy dalej, wierząc że los odwróci się  na naszą korzyć w kolejnym meczu 🙂

Za tydzień gramy wyjazdowe spotkanie w Skokowej.

Lotnicy wygrali. Lotnik Twardogóra 3:1 Zorza Wilkszyn.

Wczoraj Wilkszyńscy oldboje rozgrywali swój mecz ligowy na najdalszym w tym sezonie wyjeździe – w odległej o 68 km od Wilkszyna Twardogórze. Miejscowy Lotnik to drużyna bardzo silna, która przystępowała do spotkania w roli zdecydowanego faworyta. Pojedynek, rozgrywany na pięknej płycie stadionu GOSIR, przy pięknej pogodzie, rozpoczął się od wzajemnego rozpoznania obu drużyn, jednak już od początku dało się zauważyć mocną presję, jaką wywierali na naszych gospodarze. Miejscowi zdominowali środek pola i to oni rozgrywali piłkę przez większość czasu, coraz śmielej atakując. Grający często pressingiem twardogórzanie skutecznie utrudniali przyjezdnej drużynie rozegranie piłki, przez co nasi zmuszeni zostali do gry defensywnej. W tym elemencie graliśmy jednak konsekwentnie, z dużą rozwagą i koncentracją co pozwoliło utrzymać do przerwy bezbramkowy remis. W drugiej połowie obraz gry niewiele się zmienił, poza tym, że podrażniona brakiem bramek drużyna Twardogóry atakowała coraz mocniej, grając dobrze technicznie, szybko i wykorzystując swoje niebagatelne walory fizyczne. Mimo to Zorza broniła się wciąż dzielnie, a niemałe zasługi miał w tej części meczu grający bardzo dobrze między słupkami Irek. Gdy wydawało się już, że korzystny dla nas remis uda się dowieźć do końca spotkania, Lotnikom udało się jednak uzyskać trafienie. To niestety podłamało naszą drużynę. W konsekwencji gospodarze w ciągu zaledwie kilku minut strzelili jeszcze 2 bramki, na co Zorza odpowiedziała jednym golem niezawodnego Laguny. Spotkanie zakończyło się ostatecznie zwycięstwem Lotnika 3:1.

Wartym odnotowania jest fakt, że w drużynie gospodarzy, znakomicie grał i dał się mocno we znaki naszej drużynie Robert Szczot. Zawodnik, który w dopiero co zakończonej karierze zawodowej występował między innymi w Śląsku Wrocław, ŁKSie, Jagielloni Białystok, Górniku Zabrze czy Iraklisie Saloniki. Była więc okazja by spróbować swoich sił w pojedynkach z klasowym zawodnikiem. Z tego zadania bardzo dobrze wywiązał się Laguna, który krył Roberta (obydwaj to numery 10 w swoich drużynach). Jeszcze na pomeczowym grillu Robert w żartach nie mógł się pogodzić z siatą, jaką założył mu nasz Rysiek.

Aktualną tabelę ligową oraz wszystkie wyniki Oldbojów można śledzić na ligaoldboy.pl. Niebawem jednak tabela oraz wszystkie wyniki będą dostępne na naszej stronie.

P. S. Jest nagranie z tego spotkania. Jeżeli ktoś jest nim zainteresowany, proszę o kontakt z Grześkiem. Podziękowania również dla Krzyśka K. za kręcenie 🙂 Pełna profeska!

Niezasłużona przegrana Oldbojów Zorzy Wilkszyn…

Dzisiaj o godzinie 17.15 odbył się mecz Oldbojów tutejszej Zorzy Wilkszyn z Zorzą Pęgów. Pomimo lekkiego ochłodzenia na widowisko przybyło sporo fanów. Drużyna seniorów również pojawiła się na meczu, aby dopingować bardziej doświadczonych kolegów. Mecz od samego początku był prowadzony pod dyktando naszych kolegów i to oni stwarzali groźniejsze akcje co raz oddając strzały na bramkę rywali. Skuteczność jednak dzisiaj zawodziła. Kilka słupków w pierwszej połowie i jeden w drugiej. Ten ostatni najbardziej boli, bo był po strzale z rzutu karnego, który został podyktowany w drugiej połowie spotkania. Samo wykonanie rzutu karnego bardzo dobre – mocne uderzenie, bramkarz kompletnie zmylony – jednak piłka nie przekroczyła lini bramkowej. Chwilę przed tą sytuacją jeden z naszych środkowych obrońców otrzymał czerwoną kartkę i musiał opuścić plac gry. Jest takie stwierdzenie w piłce, że niewykorzystane sytuacje szybko się mszczą. Niestety w tej sytuacji nie było inaczej. Chwilową dekoncentrację sędziego (tak, sędziego! Bramka bowiem padła z ewidentnego, kilku metrowego spalonego) wykorzystał gracz Pęgowa wychodząc sam na sam i pewnie pokonując bramkarza, który rozgrywał dzisiaj dobre spotkanie.

Jak to zawsze mówi Mirek, „Pany„, nic się nie stało! Takie mecze się zdarzają. Nie zawsze wynik idzie w parze z grą.

Drużynie przeciwnej serdecznie gratulujemy wygranej i życzymy powodzenia w dalszej części sezonu. Do zobaczenia w Pęgowie.

P. S. Kilka zdjęć z tego meczu znajdziecie tutaj.

Dzisiaj 3 kolejka II ligi oldboy. Zorza Wilkszyn vs. Zorza Pęgów

Dzisiaj na starym boisku w Wilkszynie, tutejsza Zorza gościć będzie drużynę z Pęgowa (Zorza Pęgów). Szykuje się bardzo ciekawe widowisko, ponieważ nasi oldboje liczą na drugą wygraną w tym sezonie – w poprzedniej kolejce bowiem na wyjeździe pokonali bardzo pewnie Sokół Sokołowice (5-1). Drużyna z Pęgowa po dwóch kolejkach ma jeden punkt po remisie w pierwszej kolejce 3:3 z drużyną Polonii ze Środy Śląskiej. Wilkszyn do tego spotkania przystępuje jako lekki faworyt. Atutem na pewno jest własne, doskonale znane każdemu zawodnikowi boisko. Samo boisko jest już przygotowane od wczorajszego wieczoru i czeka na aktorów dzisiejszej potyczki.

Zapraszamy serdecznie wszystkich sympatyków piłki nożnej na godzinę 17:15 na boisko, które dzisiejszego wieczoru po raz kolejny zamieni się w teatr, w którym rządzą śliczne, techniczne zagrania, liczne dryblingi i widowiskowe pojedynki 1 na 1. Koneserzy najnowszych posunięć taktycznych również znajdą coś dla siebie, bowiem przyjdzie nam oglądać doświadczonych zawodników – a Ci zawsze z chęcią demonstrują przewagę taktyki nad motoryką 🙂